poniedziałek, 17 września 2012

full of treasures

Miałam Wam to pokazać dopiero za parę dni, bo w tygodniu kiepsko u mnie z pisaniem notek/robieniem zdjęć/szyciem/czymś co nie jest śliśle związane ze szkołą lub leniuchowaniem, a sesja powstała wczoraj (dość spontanicznie), ale nie mogłam się powstrzymać.

W ogóle doszłam do wniosku, że chciałabym trochę zmienić formę bloga. Tzn. doszłam do wniosku, że publikuję za mało sesji, a za bardzo skupiam się na ciuszkach, które szyję. Mam nadzieję, że ta sesja otworzy posty, w których będzie więcej zdjęć Panny i więcej moich pomysłów.















mały bonus:



L: No, dalej, tylko spróbuj mnie dotknąć! Zaraz wypróbuję moją nową absolutnie-fantastyczną-absolutnie-sekretną Technikę z Podręcznika Technika Linger!

i... doszłam do wniosku, że ja chyba chcę już święta.


* * *

Miłego tygodnia szkoły!
Ja też postaram się dotrwać do piątku.

niedziela, 16 września 2012

i'm from konoha

Cześć i czołem.

Tą notką potwierdzam to, że jeszcze żyję i mam się nawet całkiem dobrze :) Gwoli wyjaśnienia chciałam również obwieścić, że notki będą się pojawiały niestety rzadziej, a to za sprawą... Cóż, głównie szkoły, ale także wszelkich zajęć dodatkowych, mojego uzależnienia od Naruto (tak, stwierdziłam, że to już uzależnienie) i innych hobby, których nie zamierzam zaniedbać, a na które nie mam już tyle czasu co w wakacje. Słowem - muszę pogodzić nie tylko moją Linger i szkołę, ale oprócz tego także modelinę, czytanie książek, tłumaczenie piosenek, plecenie bransoletek z muliny, pisanie własnej powieści i oglądanie anime...

Nie zamierzam Was zostawić, nie zamierzam zaniedbać bloga, ale... Przyznaję, że w ciągu tygodnia zdarzają mi się popołudnia, kiedy absolutnie nic mi się nie chce i lenistwo bierze po prostu górę nad wszystkim. W takich chwilach interesują mnie tylko dwie rzeczy - mp4 i łóżko (tak, na mp4 mam nie tylko muzykę, ale też odcinki Naruto).

Ale w końcu mam coś, co wyszło zupełnie przypadkiem, ale nie jest tragiczne (w mym skromnym mniemaniu). Pokażę niedługo.

Łapcie Linger w ochraniaczu. Liczę, że już niedługo sama będę posiadaczką takowego! :)



L: Ohayo!

sobota, 8 września 2012

and the reason is...




Hej, hej! Nie było mnie tu prawie dwa tygodnie...

Cóż, ostatni tydzień wakacji chciałam maksymalnie wykorzystać na spotkania z przyjaciółmi i różne wypady, więc odłożyłam maszynę i aparat na bok ;) Poza tym jest coś, co od dwóch i pół tygodni pochłania wiele moich wolnych chwil, w co wciągnęłam się absolutnie, bezapelacyjnie i niepoprawnie...

 

Tak, to właśnie Naruto. Moje pierwsze anime. Często stykałam się gdzieś z mangą czy anime, ale nigdy jakoś mnie do tego nie ciągnęło... Owszem, miałam okres, gdy chciałam obejrzeć sobie coś "na próbę", ale w końcu zabrakło mi mobilizacji. Wszystko zmieniło się w połowie sierpnia, kiedy byłam u mojego kuzyna i kiedy razem z nim obejrzałam pełnometrażówkę Naruto. Spodobało mi się, postanowiłam obejrzeć coś w domu... Najpierw trochę zwlekałam, miałam nawet myśl, że mój entuzjazm bezpowrotnie przepadł i oglądanie tego nie jest mi potrzebne - ale pewnego dnia włączyłam sobie pierwszy odcinek i...

Pamiętam, że oglądałam to wówczas, gdy było emitowane na kanale Jetix - którego niestety już nie ma - więc treści nie były mi obce. Teraz jestem gdzieś w okolicach 70 odcinka. I już wiem, że nie przestanę oglądać :3

I wszystko pięknie, tylko moje hand made na tym ucierpiało... Coś za coś. Ten tydzień to był też tydzień powrotu do szkoły, właściwie nie robiliśmy nic specjalnego, ale popołudniami wolałam jeszcze gdzieś wyskoczyć i skorzystać z przystępnej pogody niż siadać do maszyny. Ale dzisiaj i jutro zamierzam coś z siebie wykrzesać :D Ten tydzień w szkole był w sumie totalnie luźny, ale kiedy zaczną się zajęcia dodatkowe będzie trochę pracy... I muszę się zastanowić, jak to wszystko pogodzę, ale wiecie - kto miałby dać radę jak nie ja? ;)

Kilka dni temu...


Linger: Czy ty wiesz, jak ja się nudzę? W szkole luzy, nic się nie dzieje, żadnych prac domowych... A popołudniami mi strasznie nudno.


L: Ty gdzieś wychodzisz, coś czytasz, piszesz, oglądasz...


L: Nawet nie mam swojego laptopa! Dlaczego nie kupisz mi laptopa, hm? Wszystkie lalki mają swoje laptopy.


L: No, kup mi laptopa... Albo pozwól mi korzystać z twojego komputera. Nie bądź żyła i się z człowiekiem podziel!
Ja: I co, może jeszcze frytki do tego?
L: Najlepiej z kechupem.

A dziś...


J: Linger, looknij na szafkę.
L: ????



Tak, tak, podjęłam się zrobienia prowizorycznej książeczki... Chcę wykonać trochę miniatur dla mojej Panny, a to jest taka pierwsza próba, rzekłoby się - prototyp. Nic specjalnego, coś szybkiego i wymagającego mnóstwa poprawek. Następne będą lepsze.

Planuję zrobić tego parę tomów, bo "Przygody..." są mojego autorstwa. Planuję wgl zrobić kilka egzemplarzy każdego tomu, w różnych oprawach graficznych. Mam trochę pomysłów, ale poza tym musi być coś jeszcze - czas :]

Inteligentne dziewczynki nie siedzą na fejsie, inteligentne dziewczynki czytają książki :3


J: I jak tam, co ciekawego jest w tej książce?
L: Cicho, bo czytam.

* * *

Biorę się do szycia, mam nadzieję, że nie przepadnę oglądając cały dzień Naruto czy biegając Gdzieś :P

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

stars

Wczoraj machnęłam taką oto bluzę z jednym z motywów z "rock'n'rollowej' koszulki ;) Miała być pierwszą rzeczą w zakładce "for sale", niestety zauważyłam zbłąkaną nitkę, ucięłam włókienko materiału i zrobiła się drobna dziurka :C Jest niewidoczna, ale nie chcę Wam sprzedawać jakiejś felernej bluzy, "żeby nie było" :p

Jednak w najbliższym czasie zamierzam machnąć podobną bluzę i wtedy na pewno trafi ona do nowej zakładki ;) Nie ukrywam, że chciałabym uszyć jak najwięcej rzeczy do końca wakacji, bo później nie wiadomo, jak to będzie z czasem...








Ale wakacji jeszcze dużo, spokojnie :D Bądźmy optymistami!

... Przepraszam za jakość, słońca praktycznie ni ma :/

piątek, 24 sierpnia 2012

new clothes!

Dziś usiadłam do maszyny. Linger może już z dumą prezentować nowe ciuszki, z garderoby jesiennej w dodatku.
Wczoraj dorwałam świetne skarpetki i świetną koszulkę.
Już niedługo więcej projektów z wykorzystaniem tego pierwszego materiału ;)
I uwaga, niespodzianka: niedługo otwieram zakładkę "for sale".
Może i idealnie nie szyję, ale chcę się z Wami podzielić moimi ciuszkami :D
Jeszcze nie wiem, co się tam znajdzie. Gdyby ktoś był czymś konkretnym zainteresowany - proszę o sugestie w komentarzach.

A oto i nasza modelka w pierwszych jesiennych już (niestety -,-) ciuszkach:




Znalazło się miejsce na rock'n'roll-ową bluzę, bo Linger to rock'n'roll-owa dziewczyna ;) A bluza jest tak uniwersalna, że można ją nosić albo tak jak pokazała nam Panna powyżej, albo tak jak prezentuje poniżej:
Materiał to istne cudo ;)



A tu panterkowe rajstopki. Sama ostatnio wykorzystywałam do czegoś panterkę, kupiłam trochę z metra, a reszta - dla Linger! Myślę, że panterkowe rajstopki pojawią się w zakładce "for sale", czemu nie?...



I jeszcze skarpetkowy sweterek. Pamiętacie je jeszcze? :p Ja dorwałam te śliczne skarpetki wczoraj i mam jeszcze materiał na drugi sweterek, troszkę inny. Linger zachwycona ciuszkiem, zasmucona perspektywą bliższej niż dalszej jesieni. Tfu!... Jeszcze dużo wakacji :)



MAŁY BONUS:


* * *

Do maszyny, do maszyny, do maszyny!
Na dzisiaj jestem już przegrana.