czwartek, 27 grudnia 2012

the motorcycle

No cóż.. Święta, święta i po świętach :c Na szczęście został jeszcze prawie cały tydzień wolnego, no i.. Sylwester! Ja najbliższe dni zamierzam spędzić na leniuchowaniu i.. wkuwaniu phrasal verbsów.

Miałam zamiar odciąć się od lalkowych historyjek, ale zmieniłam zdanie. Dlatego przedstawiam Wam teraz krótką opowiastkę z Linger w roli głównej ;)


Linger: Takie nudy.. Trzeba się trochę rozejrzeć.
W końcu nie obczaiłam jeszcze wszystkiego, co dostała Serpentyna.
 


L: Luknę tutaj... Uhhhh.. 


L: No, jestem. O.. A to co?..



L: Hmm.. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałam.
Ale chyba do jeżdżenia służy.


L: Ma kierownicę, i koła, i w ogóle..


L: A gdybym tak się kawałeczek przejechała?


L: Nieeee, na pewno nic się nie stanie, a nikt nie zauważy.
A może to w ogóle jakiś ukryty prezent dla mnie?! Taki spóźniony?!


L: Pora sprawdzić, jak się siedzi na tym ustrojstwie.





L: No, teraz jest chyba w porządku. Yayć.. Trochę się boję, ale to nie powinno być trudne.

L: Skoro tak..


L: ..no to jazda!


L: AAAAAAAAAAAAA!!
Tracę panowanie!
AAAAAAAAAAAAAA!!

* * *

:P
Historyjka powstała dzięki uprzejmości mojego młodszego brata, który udostępnił mi swój gwiazdkowy prezent w postaci tego motocykla ;)

Kiedy to się składało Lego..

9 komentarzy:

  1. Czadowy motocykl XD
    Ach, składanie klocków Lego było jedną z moich ulubionych zabaw ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach Lego. Stare czasy, mam jeszcze takie po mamie klocki. Kiedyś marzyłam o wielkim domku, jaki on był śliczny. Motocykl świetny <33

    OdpowiedzUsuń
  3. hahah XD a rozmiar to nie wiem sama xD chyba 34 :3

    OdpowiedzUsuń
  4. lalkowe historyjki są fajne :) chociaz zdjecia nie są wtedy bez sensu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Haha, jaka świetna historyjka :)

    OdpowiedzUsuń