czwartek, 2 stycznia 2014

hello 2014!

Witam wszystkich serdecznie! Czy czujecie, że mamy już Nowy Rok 2014? Ja w ogóle. Mam wrażenie, że nadal mamy grudzień, że nic się nie zmieniło....

Chciałam wrzucić tu jakąś notkę między świętami a Sylwestrem, jednak byłam u rodziny i nie miałam czasu. Świąt zasadniczo nie poczułam, jak większość osób zrzucam to na brak śniegu. Chociaż uwielbiam wszystko, co ze świętami związane, teraz odczuwam tym taki przesyt, że nie mam ochoty oglądać już reniferów i słuchać świątecznych piosenek. Postanowiłam też, że nie będę robić podsumowania roku ubiegłego, a skupię się raczej na moich planach i oczekiwaniach dotyczących tego roku!

To będzie post dla wytrwałych, pełen mojej paplaniny i rozmyślań, dlatego nieskorych do czytania zachęcam do kliknięcia krzyżyka w prawym górnym rogu. Mam zamiar rozpisać się oczywiście o lalkach, ale domyślam się, że nie każdy lubi czytać to, co ja w przypływie weny tutaj naskrobię >.<

A żeby nie było pustawo, dorzucę kilka zrobionych na szybko, "pościelowych" zdjęć.

 

Zacznę od moich lalkowych przemyśleń. Na chwilę obecną mam dwie lalki - Dala i Isula. Czuję, że Linger nie ma prawa narzekać - ma obitsu i wiga, z którego jestem zadowolona; o zmianie jej oczek myślałam wiele razy, jednak w tej barwie cały czas odnajduję coś, co mnie nieodmiennie hipnotyzuje i przekonuje do tego, bym nic z nimi nie robiła. Ostatnimi czasy marzył mi się co prawda nowy wig dla mojej Panny w bardziej naturalnym kolorze, choćby czekoladowym brązie. Na razie jednak w miejscu osadza mnie brak funduszy, a raczej niezdecydowanie, co począć z tymi, które - choć niewielkie - mimo wszystko są dostępne.
Co się tyczy Harry'ego - nie ukrywam, że byłam dosyć podekscytowana, czekając na niego, jednak w ciągu kilku miesięcy moja ekscytacja mocno osłabła. Jego ciało zaczęło mnie irytować, poza tym przez przypadek zrobiłam coś z jego nogą i teraz ta niesforna kończyna doprowadza mnie do pasji, często "zwisając" bezwiednie. Wiem, że to moja wina, jednak nie mam za bardzo pomysłu, co z tym zrobić >.< Jeśli chodzi o moje wyobrażenie Harry'ego - no cóż, jestem zadowolona z jego przemiany, jednak cały czas mam problem z jego "stylizacją". Od początku widziałam go jako niegrzecznego chłopca, jednak nie potrafię wyzbyć się wrażenia, że ma on dość łagodny czy nawet niewinny wyraz twarzy, że same jego rysy nie są w stanie pomóc mi w dotarciu do celu. Ostatnio stworzyłam dla niego sweter, który już widzieliście - i wydaje mi się, że on właśnie totalnie do niego pasuje, co niestety jednocześnie kłóci się z moją wizją.. Poza tym problem sprawia mi kompletowanie jego garderoby - otwarcie przyznaję, że wprost nienawidzę dla niego szyć. Wobec tego chłopak ma maksymalnie ograniczoną garderobę, co irytuje i mnie, i jego. Widzę go w ciuchach, na które nie jestem nawet w stanie znaleźć materiałów. Zastanawiam się również, czy w ogóle dałabym radę je uszyć; mam tu bowiem na myśli np. skórzane kurtki. W każdym razie jedno z moich noworocznych postanowień brzmi: popracować nad garderobą Harry'ego, ale wziąć się za to porządnie - tak, żeby szyć tylko ciuchy, w których naprawdę go widzę.


Teraz może nieco o moich lalkowych planach na ten rok. Chociaż obecnie dwie lalki mi wystarczają, nie ukrywam, że marzy mi się Pullip. Oczywiście na mojej liście życzeń znalazłoby się mnóstwo Dali, bo uwielbiam nafochańce, jednak mam świadomość, że Dala już posiadam, a Pullip byłby inną bajką. Niestety modele, które skradły moje serce, są albo wyprzedane (a ich ceny na ebayu są naprawdę kosmiczne), albo i tak nie miałabym na nie w tej chwili funduszy. Dochodzi kwestia tego, że moi rodzice nie byli szczęśliwi, gdy kupowałam drugą lalkę, więc nie chce myśleć, co powiedzieliby o trzeciej >.< Oczywiście kupuję lalki i akcesoria dla nich za własne pieniądze, jednak oni twierdzą, że kolejne Panny nie są mi już potrzebne. Tu pojawia się także mój dylemat - czy zainwestować kasę w nowego wiga dla Linger, jakieś buciki i inne akcesoria, czy też lepiej odkładać pieniądze na Pullip? O kolejnej lalce myślę raczej w kontekście lata, jednak zebranie odpowiedniej sumy zabrałoby mi trochę czasu. Mam przed sobą cały rok, a to tylko takie nieśmiałe plany i życzenia....


Dodam jeszcze, że chciałabym coś-niecoś zmienić w samym blogu. Oczywiście jak każdy chciałabym, żeby był ciekawy, jednak coraz częściej myślę nad tym, jak go rozwijać, jakie zdjęcia robić, co szyć. Z czasem zdałam sobie sprawę, że proste ciuszki już mnie tak nie zadowalają, coraz bardziej podobają mi się takie, które wymagają więcej pracy i czasu. Chciałabym stworzyć dla Linger jak najwięcej "złożonych", dopracowanych ubrań z dodatkami (koroneczkami, wstążkami, guziczkami etc.), z których mogłabym tworzyć konkretne stylizacje. Te ubrania pomagałyby mi w sesjach tematycznych, które według mnie byłyby ciekawsze niż te zwyczajne. No i chciałabym także uszyć jakiś cosplay dla mojej Panny, jednak nie mam konkretnego pomysłu, jaki to mógłby być. Macie może jakieś sugestie? Byłabym za nie bardzo, bardzo wdzięczna.
Często przeglądam różne piękne flickry, które wzbudzają mój zachwyt - dlatego postanowiłam, że w tym roku popracuję nad swoimi zdjęciami, a sesje będę starała się robić na jakiś temat, a nie "byle jakie". Lubię plenery, jednak w moim miasteczku ciężko jest znaleźć dobre miejsce na zdjęcia. Chciałabym znaleźć w moim domu jakiś kącik, gdzie byłoby dobre światło i gdzie bez trudu mogłabym budować scenerie do sesji. Marzy mi się także rozwinięcie historyjki Linger i Harry'ego, jednak pod takim kątem, by nie była przewidywalna i nudna. Zdjęcia na flickrach dostarczają mi masę inspiracji, jednak zdaję sobie sprawę, że wszelkie moje pomysły ciężko przełożyć na dostępne warunki >.<

 

Postanowiłam też, że za nim zacznę myśleć na poważnie o kolejnej Pannie (chociaż nie jestem pewna, czy to już nie nastąpiło..), skompletuję zadowalającą mnie garderobę dla Harry'ego. Nie mogę znieść myśli, że ten biedak nadal pozostawałby absolutnie niedopieszczony - gdyby pod moim dachem zjawiła się kolejna Mieszkanka, straciłby chyba jakiekolwiek widoki na odpowiednią dawkę mojej uwagi. Co jak co, ale szycie dla dziewczynek sprawia mi o wiele więcej przyjemności.

Jeśli ktoś to przeczytał, to biję brawo, bo naprawdę dałam upust temu, co siedziało w mojej głowie już od pewnego czasu. Będę wdzięczna za wszelkie wskazówki dotyczące tego, jaki cosplay mogłabym zrobić dla Linger, jaką sesję tematyczną chętnie zobaczylibyście na moim blogu, no i co w ogóle chętnie byście tu zobaczyli :) Obecnie w mojej głowie siedzi już pomysł na pewne zdjęcia, które chcę zrealizować w ciągu tych kilku pozostałych wolnych dni - mam nadzieję, że dam radę to zrobić, bo od wczoraj jestem opanowana przez Shingeki no Kyojin i zastanawiam się, jak mogłam sięgnąć po to anime dopiero teraz, bo jest naprawdę świetne!

Pozdrawiam i do zobaczenia! ^^
 

18 komentarzy:

  1. Ja przeczytałam wszystko, bo bardzo lubię Twoje posty i tutaj również bardzo mi się podobało c;. Co do cosplayu to szczerze mówiąc do końca nie wiem C; z jednej strony mogłabyś zrobić ją na grell'a z kuroshitsuji, ale jest to chłopak, więc nie wiem, czy takie opcje też rozważasz, na pewno włoski jej już pasują c; Może ktoś z vocaloidów? Np. Hatsune Miku? Wiele osób ma stockowe peruki Hatsune na zbyciu więc może ktoś będzie chciał oddać, bo ich wigi są totalnie okropne, a Tobie na jedną sesje, to wystarczy c; Linger świetnie wyglądała na tych zdjęciach. Sesja pościelowa dodała jej takiego uroku. Co do flickra to ja też czerpię z niego inspiracje, te śliczne zdjęcia... ale można zobaczyć czasem jak zaczynali - flesz i inne bajery xD No, a jeśli o Harrego chodzi to do takiej kurtki sprawdzi się eko skórka, ale to pewnie już wiesz.
    Łał. Trochę się rozpisałam >.<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na jedną? Nie wiem, może więcej c;

      Usuń
  2. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Od kiedy mam Beryl, moje pozostałe lalki zostały bezczelnie olane. Pullipy rządzą. Serio. I koniecznie musisz sobie sobie Pullip kupić, ale dobrze Ci radzę, zajmij się najpierw Harrym, bo potem możesz o nim zapomnieć :D Żarty, żartami, ale tak naprawdę może być :D
    Życzę Ci szczęśliwego nowego roku!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach, czytanie takich długich notek to jest wręcz przyjemność. :D Zwłaszcza Twoich! Co do Harry'ego - w ogóle nie dziwię się temu, że tak trudno zabrać się za szycie dla niego ciuchów. Dla mnie szycie dla chłopca to chyba byłaby katorga (nie wspomnę o tym, że w ogóle szycie w moich oczach nie wygląda zbyt bajecznie). Chętnie zobaczyłabym Linger w takiej naprawdę ociekającej cukrem stylizacji i sesji. :D Myślę, ze ona idealnie się do tego nadaje a ja uwielbiam oglądać takie cukierki. Taka mała obsesja. xD No i co do kupna Pullip, tak jak napisała Ishtar - ja bym się jeszcze mocno zastanowiła. Pullip to na pewno jest to coś, ale chyba lepiej najpierw zająć się w 100% lalkami, które już masz i nie mieć wyrzutów sumienia niż kupić kolejną i na przykład biedny Harry już w ogóle nie dostanie Twojej uwagi.
    Cieplutko Cię kochana pozdrawiam i życzę Ci wszystkiego dobrego w tym nowym 2014 roku! :3

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawy post. :) Jeżeli chodzi o Harrego to może poszukaj jakiś stylizacji Isula w internecie, a coś ci się spodoba i wpadniesz na ciekawy pomysł jak go zaprezentować. ;)
    Pullip to zdecydowanie jest coś - bardzo dobrze się z nimi współpracuje i są genialnymi modelkami, ale musisz potem poświęcić bardzo dużo kasy (na obitsu, wig i tak dalej), tak samo zresztą jak na inne lalki, więc najpierw "dopieść" te lalki które masz, tak abyś potem nie poszły w kąt. ;)
    Życzę powodzenia w takim razie w tym nowym roku. :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Widzę, że mamy podobne plany na ten rok :P Ja już od pewnego czasu marzę albo o pullipie albo o isulu, ale żadna z moich obecnych lalek nie jest jeszcze taka jakbym chciała, więc postanowiłam w końcu zająć się nimi wszystkimi zanim znowu kupię kolejną... Szyć dopiero co zaczęłam, bo dostałam od babci maszynę (kiepska, bo kiepska, ale ważne że działa ;D) i mam nadzieję, że to pomoże z moim najgorszym problemem jakim jest totalny brak ciuchów dla lalek ;_; Od samego początku lalkowania chciałam zrobić jakiś cosplay i cały czas nad tym myślę, ale jak na razie jest to ponad moje możliwości... Bo strój trzebaby uszyć, pokupować nowe rzeczy i ewentualnie drobiazgi, które byłyby potrzebne...
    Tak jak ty cierpię na brak miejsc do zdjęć, dlatego większość jest niestety w domu przy marnym świetle ;w;
    Co do sesji to ja bym chętnie zobaczyła twoje lalki spacerujące w parku i rozmawiające o czymś ♥ :D

    PS oglądałam Shingeki no Kyojin i też mam fioła na tym punkcie xD tak bardzo chciałabym cosplay ;<

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja przeczytałam cały post i powiem Ci, że problemy mamy podobne :/ Bardzo chciałabym kolejnego Dala (nawet pominę, że miałam jednego dostać na święta, ale obietnica nie została dotrzymana), ale brakuje mi na wymarzone modele pieniędzy. Potrzebuję natychmiast nowego wiga i obitsu dla mojej Alice, ale tutaj pojawia się problem braku paypala, z którego mogłabym płacić za zagraniczne zakupy :( Buty zamówiłam dzięki uprzejmości znajomej z forum, ale nie chcę więcej się jej naprzykrzać.
    Jeżeli natomiast chodzi o Harrego to musisz poszukać jakichś stylizacji innych Isuli, albo tego konkretnego modelu, który posiadasz i może w końcu się na coś zdecydujesz :] Mi problem sprawia szycie na Dal ze względu na brak wykrojów w internecie, a nie mam z reguły czasu na szycie metodą prób i błędów ;/

    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku życzę :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Jejku, mam w większości takie same postanowienia co do szycia, lalek, zdjęć :)
    Też chciałabym szyć trudniejsze stroje i takie jakie mam w wyobraźni, no i uwielbiam też stroje tematyczne, cosplay też mam w planach :DDDD
    Ze zdjęciami muszę też popracować, mimo, ze mieszkam koło lasu, to nie mogę znaleźć fajnych miejsc na plenery, a w domu wychodzą mi ciemne zdjęcia, co jest niestety winą wrednego aparatu, także też muszę znaleźć jakieś fajne miejsce w domu do zdjęć :D
    Mi się marzy jakiś nafochany dal, ale podobnie jak Ty nie mam kasy, a mam masę pomysłów, marzeń i planów, również nielalkowych :DDDDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i moja mama też nie skaczę z radości z powodu lalek, mimo, ze to moja kasa uważa, że w tym wieku powinnam ją wydawać na inne rzeczy :/
      Nawet nwm jak zareaguję na zmianę Alice :/
      No, ale mamy cały rok, nie traćmy nadziei :DDDD

      Usuń
  9. Przeczytałam wszyściutko. :D Szczerze mówiąc ja tez mam problem z moim Isulem :( Tylko że ja raz waham się nad jego sprzedażą, innym razem twierdzę, że jeśli zmienię mu wiga będzie ok, potem znów zmieniam zdanie i tracę na niego jakikolwiek pomysł. Dodam też, że w szyciu nie jestem najlepsza, więc tak jak Ty mam problemy z jego garderobą. Jakby tego bylo mało zamówiłam niedawno kolejną pannicę, więc Rin pewnie będzie siedziałl w koncie i czekał, aż wydumam jakikolwiek sposób, by "wydobyć z niego mężczyznę" oraz nadać mu charakteru. Albo może faktycznie zastanowię się nad sprzedażą, ale boje się, że nei byłoby chętnych na kupno.. Eh, już sama nie wiem. A jeśli chodzi o Ciebie, to jesli odpowiada Ci wygląd Linger, zbieraj na swoją wymarzoną pullip :D. Ewentualnie kup jakieś niedrogie butki czy coś Linger, ale żeby jeszcze zostało Ci co neico, i odkładaj. Życzę powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam Harry'ego i jest to jeden z moich ulubionych lalkowych chłopców (a może nawet ulubiony). Przyznaję, że niegdyś planowałam zakup Isula dla mojej Lilly, ale ten pomysł jednak porzuciłam, bo po pierwsze nie ma odpowiedniego dla niego obitsu, a po drugie, to zapewne jego garderoba byłaby bardzo uboga. I chociaż nigdy dla chłopca nie szyłam, to wyobrażam sobie, że musi byc to trudne zadanie, trzeba miec pomysł i do tego umiec go zrealizowac. Moje umiejętności krawieckie ograniczają się do sukienek i innych prostych rzeczy i zapewne nic nie umiałabym dla Isula uszyc. Jednakże bardzo Cię podziwiam, Twoje lalki są genialne, ubranka, które dla nich szyjesz też, np. bluza czy bejsbolówka Harry'ego były świetne, naprawdę. Sukienki i bluzki Linger też ;)
    Co do trzeciej lalki, to mam podobny problem. Moi rodzice nie byli zachwyceni tym, że chcę kupic drugą lalkę, chociaż kupowałam ją za własne pieniądze (jak wszystkie inne akcesoria dla lalek), więc na trzecią raczej się nie zgodzą. Wątpię również, że uda mi się na nią uzbierac, gdyż jestem praktycznie spłukana, wszystkie moje uzbierane przez kilka lat pieniądze poszły na lalki i wycieczkę. Niestety lalki to drogie hobby, ale jakież satysfakcjonujące ^^
    Jeszcze niedawno moim największym lalkowym marzeniem była Pullip Nanette, miałam na nią pomysł, na jej wygląd i charakter. Ale stwierdziłam, że lepszym rozwiązaniem będzie zakup lalki na obitsu 23 lub 21, gdyż wtedy lalki będą mogły nosic te same ubrania i nie będzie problemu z szyciem dla dwóch różnych lalek. I w sumie cieszę się, że kupiłam Charley, gdyż jest cudowną lalką :3

    Życzę Ci szczęśliwego nowego roku i wytrwałości w szyciu męskich ubranek! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam nadzieję, że znajdziesz chęci by skompletować dla Harrego garderobę. Nie będę kryć, że moim zdaniem jest cudny jako takie niewiniątko ^ ^
    Uważam, że warto byłoby zbierać na Pullipa. Jeśli masz jakiś model, który cię urzekł, to czemu by nie przeciułać trochę dłużej pieniędzy i nie spróbować?

    Boże jaki krótki komentarz na tle tylu długich . _ .''

    OdpowiedzUsuń
  12. Witam ponieważ jestem tu po raz pierwszy nie rozgadam się tak jak moje poprzedniczki ;) oczywiście temat Harrego skłonił bym i jego podglądnęła* troszeczkę . Jest uroczo subtelny. I nie wątpliwie wiem , że szycie dla dziewczynek jest może fajniejsze o tyle ,że dla chłopca trzeba się dobrze nagłowić by wyszła fajna stylizacja.Post przeczytałam cały nie jestem osobą która się zraża ilością literek .Piszesz bardzo ciekawie a to tym bardziej.I krzyżyka nie nacisnęłam :). Jeśli chodzi chodzi o kupno Pullip to sama decydujesz czy masz wystarczająco dużo chęci by zająć się nimi wszystkimi. Patrząc na wydatki które się okazują całkiem spore. Mam Pullip pannę od niej zaczęłam historię mojego bloga i pasji związanej z lalkami.Okazuje się jednak że to nie Pullip mi skradł serce.Czemu sama się dziwie bo na Mili zbierałam kaskę bardzo długo była strasznie oczekiwanym skarbem. A tu niespodzianka pasuje do mnie zupełnie inna laka.No tak jestem gadułą ojjjj miało być krótko ups. Pozdrawiam aaaaaaaa Twoja Dalka jest cudowna naprawdę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Osobiście mam 2 pullipy i uważam, że pullip jest godny polecenia. Gdybym była na twoim miejscu to odkładałabym na taką lalkę. Ja właśnie teraz mam chrapkę na jakiegoś dal i grosik do grosika mam nadzieję, że jakiś foch w niedalekiej przyszłości będzie mój ^^. Jeśli chodzi o Harr'ego to nie jestem wstanie Ci nic poradzić, mogę jedynie Cię pocieszyć, że też mam problemy z szyciem "ekstrawaganckich" ubranek, bo nigdy nie mogę się do nich zabrać...>.<
    Szczęśliwego Nowego Roku! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Za długie,nie przeczytałam ale racja"Shingeki no Kyojin" jest świetne! :D Linger taka słodka ;A;

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny blog! :) Bardzo mi się podoba.

    Zapraszam też to zajrzenia do mnie: nyan-taisa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń